Sobota, 25 lipca 2026
Imieniny: Jakub, Krzysztof, Walentyna

ZMPSiŚ dementuje: publiczna część Przylądka Pomerania ma finansowanie. Problemem jest inwestor prywatny

Reklamuj sie w tym artykule

Budowa nowego portu zewnętrznego i Głębokowodnego Terminalu Kontenerowego w Świnoujściu, znanego jako Przylądek Pomerania, wcale nie jest zagrożona brakiem pieniędzy – przynajmniej jeśli chodzi o publiczną część inwestycji. Zarząd Morskich Portów Szczecin i Świnoujście S.A. w obszernym oświadczeniu stanowczo zaprzecza informacjom o braku finansowania całego projektu, wskazując jednocześnie, że faktycznym problemem jest wygaśnięcie umowy z prywatnym inwestorem strategicznym na budowę samego pirsu kontenerowego. Łączne koszty infrastruktury publicznej sięgają blisko 11,5 mld zł, a według spółki środki na ten cel są już ustawowo zabezpieczone.

Publiczne miliardy – co jest już pewne?

Zgodnie z oświadczeniem ZMPSiŚ, finansowanie najważniejszych elementów infrastruktury dostępowej do portu jest już przesądzone w budżecie państwa, programach wieloletnich oraz funduszach unijnych. Kluczowe pozycje przedstawiają się następująco:

  • Falochron osłonowy2,5 mld zł z budżetu państwa w ramach programu wieloletniego Urzędu Morskiego w Szczecinie na lata 2023–2029.
  • Nowy tor podejściowy7,3 mld zł, w tym około 2,8 mld zł ze środków Unii Europejskiej (Program FEnIKS 2021–2027). Ostateczna kwota dofinansowania zostanie potwierdzona w umowie planowanej na I kwartał 2027 r.; obecnie obowiązuje pre-umowa.
  • Infrastruktura realizowana przez ZMPSiŚ (droga dostępowa, bocznica kolejowa, przyłącza mediów, przepompownie, zbiorniki retencyjne, akweny podejściowe) – około 1 mld zł ze środków własnych spółki, z możliwym udziałem funduszy krajowych i europejskich.
  • Obligacje na obrotnicę i tor wejściowy670 mln zł.
  • Budowa mola kontenerowego T1/T2550 mln zł.

Łączna wartość publicznej części inwestycji przekracza zatem 11,5 mld zł, a środki – jak podkreśla zarząd – są zabezpieczone ustawowo, a nie jedynie deklaratywnie. Minister Finansów nie zgłosił sprzeciwu wobec finansowania tej inwestycji i nie cofnął przyznanych pieniędzy, co wbrew sugestiom polityków prawicy oznacza, że program wieloletni pozostaje w mocy.

Prywatny terminal – siedemset milionów euro problemu

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja z prywatną częścią projektu, czyli budową pirsu terminala kontenerowego wraz z wyposażeniem. Koszt tej części oszacowano na około 700 mln euro. Miał go sfinansować inwestor strategiczny – konsorcjum Deme/QTerminals, z którym w lipcu 2023 r. podpisano umowę przedwstępną. Jak podaje ZMPSiŚ, warunkiem podpisania ostatecznej umowy było zapewnienie przez konsorcjum 70% finansowania dłużnego. Warunek ten nie został spełniony, a konsorcjum nie wystąpiło nawet o przedłużenie terminu, w efekcie czego umowa wygasła w październiku 2025 r.

Stanowczo zaprzeczamy nieprawdziwym informacjom kolportowanym przez polityków prawicy na temat braku finansowania budowy zewnętrznego portu kontenerowego w Świnoujściu. [...] To, co się nie udało za poprzedniej ekipy, to skonstruowanie trwałego modelu prywatnego inwestora dla samego terminala – i to jest właśnie różnica, którą pan poseł Gróbarczyk w swojej wypowiedzi pomija.

Oświadczenie ZMPSiŚ S.A.

Zarząd portu deklaruje, że już prowadzi działania zmierzające do pozyskania nowego partnera strategicznego, który przejmie odpowiedzialność za budowę pirsu i jego wyposażenia. Jednocześnie podkreśla, że problemy z inwestorem prywatnym nie oznaczają braku pieniędzy na cały Przylądek Pomerania – infrastruktura publiczna jest finansowana niezależnie od prywatnej części.

Krytyka poprzedników: dokumentacja spod znaku PiS

W oświadczeniu nie zabrakło ostrej krytyki poprzedniego zarządu portu, byłego ministra Marka Gróbarczyka i rządu Prawa i Sprawiedliwości. Zdaniem obecnych władz spółki, poprzednicy pozostawili po sobie „niedokończony projekt, niepoparty odpowiednimi analizami ekonomicznymi”. Pierwotna koncepcja zakładała głębokość basenu portowego 14,5 metra, co – jak argumentuje ZMPSiŚ – uniemożliwiałoby obsługę największych kontenerowców wpływających na Bałtyk. Obecnie projekt został przeprojektowany na głębokość 17 metrów, a koncepcję falochronu wyspowego zastąpiono falochronem zintegrowanym z nowym lądem. Wiązało się to z koniecznością ponownego wnioskowania o zmianę decyzji środowiskowej.

Zarzutów jest więcej: spółka BALTIC WEST TERMINAL, która miała zbudować port według projektu PiS, została zarejestrowana w listopadzie 2022 r. z kapitałem zaledwie 200 tys. zł i mieściła się w mieszkaniu przy ul. Łokietka 5. Umowa przedwstępna z tą spółką wygasła w październiku 2025 r., a strona prywatna nie dopełniła warunków. Ponadto poprzednia ekipa uchwałę ustanawiającą program wieloletni przyjęła dopiero w maju 2023 r., co – jak wynika z dokumentacji – uniemożliwiło realizację harmonogramu, a w 2024 r. konieczna była jego aktualizacja.

Dlaczego to ważne dla regionu?

Przylądek Pomerania to największa inwestycja portowa na polskim wybrzeżu od dekad. Nowy port zewnętrzny ma objąć około 186 hektarów nowego lądu, a jego zakończenie planowane jest na 2030 rok. Dla Świnoujścia i całego regionu oznacza to tysiące miejsc pracy, rozwój transportu intermodalnego (w tym kolei i dróg dojazdowych) oraz zdolność obsługi największych kontenerowców, co wzmocni pozycję Polski w globalnym handlu morskim. Wszelkie opóźnienia czy niepewność finansowa odbijają się bezpośrednio na lokalnym rynku pracy i przedsiębiorstwach logistycznych. Dlatego tak istotne jest precyzyjne rozróżnienie między publiczną a prywatną częścią projektu – pierwsza ma stabilne finansowanie, druga wciąż czeka na nowego inwestora.

Co dalej?

Zgodnie z informacjami ZMPSiŚ, pierwsze prace już ruszyły – podpisano umowy na budowę drogi tymczasowej i nadzór inwestorski, a wykonawcy przekazano plac budowy. Spółka zapewnia, że harmonogram programu wieloletniego pozostaje niezmieniony, a termin zakończenia całej inwestycji – 2030 rok – jest realny. Kluczowym wyzwaniem pozostaje znalezienie nowego partnera do prywatnej części terminala. Zarząd portu nie podał jeszcze szczegółów dotyczących ewentualnych rozmów, ale deklaruje, że prace nad pozyskaniem inwestora są prowadzone. Mieszkańcy Świnoujścia i przedsiębiorcy mogą mieć pewność, że publiczne pieniądze na falochron, tor wodny i infrastrukturę lądową są bezpieczne – przynajmniej według oficjalnego stanowiska spółki.

Źródło: Zarząd Morskich Portów Szczecin i Świnoujście S.A.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
MW

Marek Wyrzykowski

Od lat opisuje Świnoujście: decyzje, inwestycje i codzienne sprawy mieszkańców, stawiając na rzetelność.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!