Niedziela, 26 lipca 2026
Imieniny: Anna, Mirosława, Grażyna

Niedzielny armagedon na drogach: korki od morza sięgają Szczecina

Reklamuj sie w tym artykule

Niedziela na Pomorzu Zachodnim zamieniła się w koszmar dla tysięcy kierowców wracających znad Bałtyku. Już od wczesnych godzin popołudniowych na kluczowych trasach ekspresowych S3, S6 oraz autostradzie A6 utworzyły się zatory sięgające 4 km na obwodnicy Goleniowa i 7 km na odcinku A6 między węzłami Kijewo a Klucz. Sytuacja jest dynamiczna i – jak ostrzegają służby drogowe – może się jeszcze pogorszyć.

Gdzie tworzą się największe zatory?

Najtrudniejsza sytuacja panuje na drodze ekspresowej S3 między węzłami Goleniów Północ a Rzęśnica. Jak poinformował szczeciński oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, przyczyną jest wyjątkowo duże natężenie ruchu – setki pojazdów wracających ze Świnoujścia, Międzyzdrojów, Dziwnowa i Pobierowa zderzają się tam z miejscowym ruchem lokalnym.

Równie tłoczno jest na obwodnicy Goleniowa oraz przed rozwidleniem dróg S3 i S6 w kierunku Szczecina. Kierowcy zgłaszają okresowe zatrzymywanie ruchu i jazdę w tempie „krok za krokiem”. Z kolei na autostradzie A6 utrudnienia na jezdni prowadzącej w stronę węzła Klucz obejmują już ponad 7 km – zator ciągnie się od węzła Kijewo.

Co robić, jadąc w trasę?

Dla tych, którzy dopiero planują wyjazd znad morza, kluczowe jest sprawdzenie aktualnej sytuacji na drogach przed wyruszeniem. Warto również zatankować samochód do pełna, zabrać zapas wody i przygotować się na znacznie dłuższą podróż niż zwykle.

Eksperci apelują o zachowanie szczególnej ostrożności w korku:

  • Zachowuj bezpieczny odstęp od poprzedzającego pojazdu – hamowanie w zatorze bywa gwałtowne.
  • Nie blokuj pasa awaryjnego – jest on zarezerwowany dla służb ratunkowych.
  • Twórz korytarz życia natychmiast po zatrzymaniu ruchu, a nie dopiero gdy pojawią się karetka czy policja.

Przestrzeganie tych zasad może uratować życie, zwłaszcza gdy w kolumnie pojazdów dojdzie do wypadku lub nagłego pogorszenia stanu zdrowia kierowcy.

Dlaczego sytuacja jest tak trudna?

Niedzielne popołudnie to tradycyjnie szczyt powrotów znad morza. Tysiące turystów, którzy spędzili weekend na plażach Pomeranii, jednocześnie ruszają w drogę do Szczecina, Poznania, Wrocławia i innych miast w głębi kraju. Brak równorzędnych alternatyw – na przykład sprawnie działających połączeń kolejowych w tylu relacjach – przerzuca cały ciężar na sieć drogową.

Dodatkowo, w ostatnich tygodniach na S3 i S6 prowadzone są prace modernizacyjne, które zwężają jezdnie i zmniejszają przepustowość w newralgicznych punktach. Efekt? Nawet drobne utrudnienia potrafią wywołać wielokilometrowe zatory, które utrzymują się godzinami.

Dla lokalnej społeczności – mieszkańców Goleniowa, Szczecina, Nowogardu i okolicznych gmin – te korki oznaczają nie tylko utrudnienia w podróży, ale też paraliż komunikacyjny, który odcina dostęp do pracy, usług czy opieki medycznej. Każda niedziela powrotowa staje się więc testem wytrzymałości dla infrastruktury i cierpliwości kierowców.

Co dalej? Służby drogowe zapowiadają stałe monitorowanie sytuacji i ewentualne kierowanie ruchu na objazdy. Jednak bez rozbudowy sieci dróg ekspresowych i inwestycji w transport zbiorowy problem będzie narastać z roku na rok. Apelujemy o rozwagę, sprawdzanie komunikatów i – jeśli to możliwe – przesunięcie wyjazdu na godziny poranne lub późnowieczorne, gdy natężenie maleje. Informacje o utrudnieniach przekazał szczeciński oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
PC

Piotr Chmielewski

Śledzi transport i ruch w mieście, opisując zmiany na drogach, w porcie i komunikacji miejskiej.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!