Krótkoterminowy wynajem pod nadzorem państwa. Rejestr, kontrole i surowe sankcje
Rząd przyjął projekt, który może całkowicie zmienić zasady krótkoterminowego wynajmu mieszkań, apartamentów i domów. Jeśli przepisy wejdą w życie, właściciele lokali będą musieli liczyć się z obowiązkową rejestracją, numerem identyfikacyjnym, kontrolami oraz karami sięgającymi nawet 50 tysięcy złotych.
To jednak na razie tylko projekt ustawy, a nie obowiązujące prawo. Dokument czeka jeszcze na dalsze prace w Sejmie, później w Senacie i podpis prezydenta. Już teraz wiadomo jednak, że kierunek zmian jest jasny: najem turystyczny ma zostać mocno uporządkowany i objęty systemem nadzoru podobnym do tego, który funkcjonuje w branży noclegowej.
Najem krótkoterminowy ma być traktowany jak usługa hotelarska
Jedną z najważniejszych zmian jest objęcie krótkiego wynajmu przepisami dotyczącymi usług hotelarskich. Za taki najem ma być uznawane odpłatne udostępnienie lokalu na okres nie dłuższy niż 30 dni. W praktyce oznacza to, że mieszkanie wynajmowane na weekend, kilka dni albo dwa tygodnie przestanie być postrzegane wyłącznie jako prywatna nieruchomość oddana czasowo turystom.
Nowe zasady szczególnie mocno odczują właściciele lokali w miejscowościach, gdzie rynek najmu turystycznego jest bardzo rozwinięty, m.in. w Świnoujściu, Międzyzdrojach, Kołobrzegu, Sopocie, Krakowie, Warszawie czy Zakopanem. Z punktu widzenia prawa taki model działalności ma zostać zbliżony do standardów obowiązujących w hotelach i pensjonatach.
Obowiązkowa rejestracja i centralna baza obiektów
Projekt przewiduje, że każdy lokal wykorzystywany do najmu krótkoterminowego będzie musiał zostać zgłoszony do ewidencji. Dane mają trafiać do Centralnego Wykazu Turystycznych Obiektów Noclegowych, a każdy obiekt otrzyma własny numer identyfikacyjny. Numer ten będzie musiał pojawiać się w ogłoszeniach publikowanych na platformach rezerwacyjnych oraz w innych materiałach promujących ofertę.
W praktyce państwo zyska centralną bazę mieszkań, apartamentów i domów wynajmowanych gościom. Platformy internetowe mają przekazywać dane o ofertach i rezerwacjach, co ma ułatwić porównywanie informacji oraz wykrywanie działalności prowadzonej poza oficjalnym systemem. Dla osób, które dotąd działały bez formalności, anonimowy wynajem może stać się znacznie trudniejszy.
- obowiązek zgłoszenia każdego lokalu do ewidencji,
- przydzielenie indywidualnego numeru identyfikacyjnego,
- zamieszczanie numeru w ogłoszeniach i materiałach reklamowych,
- przekazywanie danych przez platformy rezerwacyjne,
- możliwość porównywania ofert z centralnym rejestrem.
Kary, kontrole i ryzyko wykreślenia z rejestru
Nowe przepisy mają przewidywać sankcje za brak rejestracji, brak numeru identyfikacyjnego oraz łamanie zasad świadczenia usług noclegowych. Według informacji przedstawionych wraz z projektem za niedopełnienie obowiązków właściciel może zapłacić nawet 50 tysięcy złotych. Dla osoby posiadającej jedno mieszkanie wakacyjne taka kara może oznaczać utratę dochodu z całego sezonu, a nawet poważne kłopoty finansowe.
Najpoważniejszą konsekwencją może jednak być wykreślenie obiektu z rejestru. Rząd zapowiada, że powtarzające się i potwierdzone naruszenia mogą doprowadzić do zakończenia legalnego wynajmu. Do kontroli będą mogły doprowadzić także skargi sąsiadów, wspólnot mieszkaniowych i spółdzielni, zwłaszcza gdy w budynku dochodzi do hałasu, zakłócania ciszy nocnej, niszczenia części wspólnych, pozostawiania śmieci czy wpuszczania obcych osób.
Rząd zapowiada, że powtarzające się i potwierdzone naruszenia mogą doprowadzić do wykreślenia obiektu z rejestru.
Rada Ministrów
Do problemów mogą prowadzić także częste zmiany gości i sytuacje, w których mieszkańcy czują się pozbawieni spokoju we własnym budynku. Właściciel będzie więc odpowiadał nie tylko za własne działania, ale pośrednio również za zachowanie turystów, którym udostępnił lokal.
Regulaminy, wymagania przeciwpożarowe i dodatkowe koszty
Każdy obiekt ma mieć obowiązkowy regulamin określający zasady pobytu i bezpieczeństwa. W widocznym miejscu powinny znaleźć się też dane kontaktowe właściciela lub administratora. Dokument ma opisywać między innymi zasady korzystania z lokalu, godziny ciszy nocnej, czas trwania doby hotelowej oraz sposób zgłaszania problemów.
Projekt zakłada również doprecyzowanie wymagań przeciwpożarowych. Resort podkreśla, że zwykłe mieszkania nie będą automatycznie traktowane jak pełne hotele, ale właściciele mogą zostać zobowiązani do dodatkowych działań, na przykład wyposażenia lokalu w określone oznaczenia, instrukcje bezpieczeństwa albo inne elementy wymagane przepisami wykonawczymi. Nawet jeśli pojedyncze koszty nie wydają się wysokie, przy kilku lokalach mogą stać się odczuwalnym obciążeniem.
- obowiązkowy regulamin pobytu,
- widoczne dane kontaktowe właściciela lub administratora,
- zasady ciszy nocnej i doby hotelowej,
- możliwe dodatkowe wymogi przeciwpożarowe,
- potencjalne koszty dostosowania lokalu do nowych przepisów.
Dlaczego to ważne także dla lokalnych społeczności
Zmiany mogą być szczególnie odczuwalne w miastach i miejscowościach, gdzie najem turystyczny wpływa na codzienne życie mieszkańców, dostępność lokali i porządek w budynkach. Dla wspólnot mieszkaniowych oraz sąsiadów nowe przepisy oznaczają większe możliwości reagowania na uciążliwe zachowania gości, ale dla właścicieli lokali - konieczność prowadzenia działalności w znacznie bardziej sformalizowany sposób.
To także ważny sygnał dla osób, które kupiły mieszkania z myślą o turystach i spłacają je z wpływów z sezonu. Jeśli lokal zostanie wykreślony z rejestru, model finansowy może się załamać, a właściciel zostanie z kredytem, czynszem, podatkiem od nieruchomości i kosztami utrzymania mieszkania.
Co dalej z projektem ustawy
Na obecnym etapie samorządy nie dostaną prawa do tworzenia stref, w których najem krótkoterminowy byłby całkowicie zakazany. Taki pomysł był wcześniej rozważany, ale został usunięty z projektu przed przyjęciem go przez Radę Ministrów. Nie można jednak wykluczyć, że wróci w trakcie prac parlamentarnych.
Dla właścicieli nieruchomości oznacza to konieczność śledzenia dalszych etapów procesu legislacyjnego. Na razie pewne jest jedno: jeśli ustawa zostanie uchwalona w obecnym kierunku, najem krótkoterminowy przestanie być działalnością prowadzoną bez większej kontroli, a stanie się sektorem pod ścisłym nadzorem państwa, platform rezerwacyjnych i lokalnych społeczności.
Informacje przekazała Rada Ministrów.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!