Wtorek, 21 lipca 2026
Imieniny: Daniel, Andrzej, Wawrzyniec

Prawobrzeże Świnoujścia pod lupą: kto korzysta z pieniędzy z portu i LNG?

Reklamuj sie w tym artykule

Na prawobrzeżu Świnoujścia coraz głośniej brzmi pytanie, czy środki od Zarządu Morskich Portów Szczecin i Świnoujście oraz operatora Terminalu LNG rzeczywiście wracają tam, gdzie mieszkańcy odczuwają największe skutki sąsiedztwa wielkich inwestycji.

Droga do plaży zamknięta, a tymczasowość trwa już od 2023 roku

Problem zaczął się wraz z decyzją wojewody zachodniopomorskiego, który wprowadził 200-metrową strefę buforową wokół Terminalu LNG. Uzasadniano to zagrożeniami związanymi z wojną w Ukrainie. Dla mieszkańców Warszowa oznaczało to jednak bardzo konkretne skutki: ulica Ku Morzu została zamknięta, a razem z nią lądowy dojazd do wschodniej plaży, latarni morskiej i Fortu Gerharda.

To nie jest jedynie kwestia wygody turystów. Dla właścicieli pensjonatów, kwater pracowniczych i gastronomii na prawobrzeżu ograniczony dostęp do tych miejsc oznacza realne straty w sezonie. Miasto próbowało łagodzić skutki sytuacji, uruchamiając plażowy autobus na Warszowie oraz dofinansowane przez Gaz-System rejsy do latarni morskiej, ale mieszkańcy wciąż pytają, czy takie działania mogą zastąpić pełny dostęp do tej części miasta.

Pieniądze z portu i gazu: rekompensata czy rozproszenie w budżecie?

Zarówno Gazoport, jak i Zarząd Portu przekazują miastu środki opisywane jako rekompensaty za uciążliwości wynikające z sąsiedztwa strategicznej infrastruktury. Wątpliwość, którą stawia „Rozkmina”, dotyczy jednak tego, czy te pieniądze są kierowane tam, gdzie problem jest największy, czyli na Warszów, Ognicę i Przytór, czy też zasilają ogólny budżet miasta i znikają w wydatkach niezwiązanych bezpośrednio z prawobrzeżem.

Na tym tle pojawia się również temat nowej inwestycji – głębokowodnego terminalu kontenerowego. Według materiału część infrastruktury ma powstać kosztem lasu przytorskiego, a mieszkańcy i radni zwracają uwagę na bezpieczeństwo drogi prowadzącej do plaży i Podziemnego Miasta w Przytorze. Obawy wynikają ze wzmożonego ruchu ciężkiego sprzętu, mimo deklaracji, że transport ma odbywać się głównie koleją.

Promocja miasta kontra potrzeby codzienne

Autor materiału zwraca także uwagę na miejskie wydatki związane z promocją Dni Morza. Same działania reklamowe mają kosztować dziesiątki tysięcy złotych, a cały budżet imprezy liczony jest w milionach. W tym samym czasie pojawia się pytanie, czy podobną energię i skalę finansowania widać przy remontach szkół i innych pilnych potrzebach infrastrukturalnych.

To zestawienie pokazuje szerszy problem: jak miasto ustala priorytety i czy mieszkańcy mają realny wpływ na to, gdzie trafiają publiczne środki. Dla jednych duże wydarzenia są wizytówką Świnoujścia, dla innych oznaczają odłożone w czasie inwestycje, których skutki odczuwają na co dzień.

Nowe władze i stare oczekiwania mieszkańców

Po wyborach samorządowych miastem kieruje Joanna Agatowska. W rozmowach z mediami przyznaje, że zamknięte drogi do plaż i zabytków oraz poczucie zagrożenia związane z bliskością zbiorników LNG należą do najtrudniejszych spraw, z jakimi mierzy się samorząd. Jednocześnie podkreśla, że bez wsparcia państwa trudno będzie te problemy rozwiązać samodzielnie.

zamknięcie dróg do plaż i zabytków oraz poczucie zagrożenia związane z bliskością zbiorników LNG to jedne z najpoważniejszych wyzwań, z jakimi mierzy się lokalny samorząd

Joanna Agatowska, prezydent miasta

Mieszkańcy prawobrzeża oczekują jednak czegoś więcej niż tylko łagodzenia skutków już podjętych decyzji. W ich ocenie potrzebne są wcześniejsze konsultacje i większy wpływ na sprawy, które bezpośrednio zmieniają codzienne życie oraz lokalny biznes.

Dlaczego ten spór jest ważny dla Świnoujścia

Sprawa nie dotyczy wyłącznie jednego osiedla. Na prawobrzeżu ścierają się interesy rozwoju portu, bezpieczeństwa infrastruktury strategicznej, turystyki i zwykłej codzienności mieszkańców. Jeśli środki z portu i LNG mają być formą rekompensaty, lokalna społeczność chce wiedzieć, czy faktycznie wracają tam, gdzie są najbardziej potrzebne.

To dlatego pytanie o to, czy prawobrzeże jest partnerem w rozmowie o rozwoju miasta, czy tylko jej tłem, pozostaje otwarte. Odpowiedź na nie może zadecydować o tym, jak Świnoujście będzie zarządzać kolejnymi inwestycjami i konfliktami interesów w najbliższych latach.

Co dalej?

Temat nie jest zamknięty. Mieszkańcy Warszowa, Ognicy i Przytoru czekają na konkretne decyzje, a nie wyłącznie na komunikaty o kolejnych ograniczeniach lub doraźnych rozwiązaniach. W centrum sporu pozostaje kwestia transparentności: kto decyduje o pieniądzach, gdzie są one wydawane i czy lokalna społeczność ma w tym realny głos.

Informacje przekazał portal eŚwinoujście.pl.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
MW

Marek Wyrzykowski

Od lat opisuje Świnoujście: decyzje, inwestycje i codzienne sprawy mieszkańców, stawiając na rzetelność.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!