Świnoujście poza akcją pierwszej pomocy. Urząd ma wyjaśnić brak zgłoszenia
Świnoujście znalazło się poza ogólnopolskim treningiem pierwszej pomocy, choć do samorządów w całym kraju wysłano zaproszenie do udziału w Akademii Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej. Pojawia się więc najważniejsze pytanie: czy doszło do urzędniczego przeoczenia, czy świadomej rezygnacji z udziału?
Miasto nie odpowiedziało na zaproszenie
Sprawę jako pierwszy nagłośnił portal Wyspy24, wskazując, że największe miasto na wyspach nie zostało ujęte w gronie uczestników programu przygotowanego z myślą o szkoleniach z pierwszej pomocy i podstaw bezpieczeństwa. To właśnie ta informacja wywołała pytania o organizację pracy w świnoujskim magistracie.
Zachodniopomorski Urząd Wojewódzki przekazał, że zaproszenia do udziału w akcji wysłano do samorządów 5 czerwca 2026 roku, a czas na zgłoszenia upływał 11 czerwca. Rzecznik wojewody Piotr Pieleszek poinformował, że ze Świnoujścia nie wpłynęła żadna odpowiedź.
Okoliczne gminy skorzystały, Świnoujście nie
W programie uczestniczyły samorządy z najbliższej okolicy, w tym Międzyzdroje, Wolin i Międzywodzie. Dla mieszkańców Świnoujścia oznacza to, że zostali pominięci przy bezpłatnych szkoleniach z zakresu pierwszej pomocy, mimo że inicjatywa była skierowana właśnie do lokalnych społeczności.
Brak zgłoszenia rodzi pytania o to, czy zaproszenie trafiło do właściwej komórki urzędu, kto miał zająć się jego obsługą i dlaczego nie podjęto działań w wyznaczonym terminie. Na razie nie ma oficjalnego stanowiska Urzędu Miasta, które wyjaśniałoby, co dokładnie się wydarzyło.
Bezpieczeństwo mieszkańców wymaga odpowiedzi
Sprawa nabiera szczególnej wagi, bo dotyczy obszaru bezpośrednio związanego z bezpieczeństwem mieszkańców. W sytuacji, gdy coraz częściej mówi się o ochronie ludności, reagowaniu kryzysowym i przygotowaniu na zdarzenia nadzwyczajne, udział w takich programach ma znaczenie praktyczne, a nie wyłącznie symboliczne.
Do czasu przedstawienia stanowiska przez Urząd Miasta nie można przesądzać, czy był to zwykły błąd administracyjny, czy coś więcej. Faktem pozostaje jednak, że mieszkańcy mają prawo oczekiwać pełnej informacji o tym, dlaczego Świnoujście znalazło się poza akcją.
To ważna sprawa dla lokalnej społeczności, bo chodzi nie tylko o formalności, ale o realną możliwość zdobycia wiedzy, która może przydać się w nagłej sytuacji. W takich przypadkach brak reakcji urzędu przekłada się bezpośrednio na poczucie bezpieczeństwa mieszkańców i ocenę skuteczności samorządu.
Co dalej?
Na tym etapie kluczowe jest stanowisko władz Świnoujścia. Mieszkańcy czekają na odpowiedź, czy zaproszenie rzeczywiście dotarło do magistratu, kto odpowiadał za jego obsługę i dlaczego nie wysłano zgłoszenia w terminie 11 czerwca. Dopiero te wyjaśnienia pozwolą ustalić, czy doszło do pomyłki, czy do poważniejszego zaniedbania.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!