Środa, 12 sierpnia 2026
Imieniny: Lech, Euzebia, Klara

153 tysiące złotych dla Komunikacji Autobusowej. Czy Świnoujście ukrywa dodatkowe dopłaty?

Reklamuj sie w tym artykule

Ponad 153 048,78 złotych brutto – tyle w tym roku może trafić z budżetu Świnoujścia do miejskiej spółki Komunikacja Autobusowa nie tylko w ramach standardowych dopłat do przewozów. Ujawnione zlecenia na promocję i utrzymanie wiat przystankowych stawiają pytania o przejrzystość finansowania publicznego transportu. Czy mieszkańcy mają prawo znać pełny obraz tych wydatków?

Dlaczego miasto płaci spółce za reklamę własnego programu?

Pierwsza z ujawnionych umów dotyczy usługi promocyjnej. Miasto zleciło Komunikacji Autobusowej emisję grafiki reklamującej program „Karta Wyspiarza i Turysty” na ekranach wewnątrz autobusów. Za wyświetlanie informacji o miejskim programie w miejskich pojazdach spółka otrzyma 6 707,32 złotych brutto. Emisja ma trwać od 31 lipca do 29 sierpnia 2026 roku.

To rodzi zasadnicze pytanie: czy promowanie programu, z którego korzystają mieszkańcy, nie powinno być częścią zwykłej działalności spółki? Skoro autobusy i tak wożą pasażerów, a ekrany w nich wiszą, to dlaczego miasto płaci dodatkowo za wyświetlenie informacji o własnej inicjatywie? Czy to nie jest po prostu przerzucanie pieniędzy z jednej kieszeni do drugiej, ale z wyraźną stratą dla budżetu?

Prawie 150 tysięcy na wiaty przystankowe – co dokładnie obejmuje umowa?

Znacznie większa kwota, bo 146 341,46 złotych brutto, została przeznaczona na konserwację, naprawy oraz bieżące utrzymanie w czystości wiat przystankowych na terenie całego Świnoujścia. To zadanie również powierzono Komunikacji Autobusowej. Samo utrzymanie przystanków jest oczywiście konieczne – nikt nie kwestionuje potrzeby dbania o infrastrukturę. Jednak mieszkańcy mają prawo wiedzieć, dlaczego akurat ta spółka została wybrana i jakie konkretnie prace wchodzą w zakres umowy.

Wątpliwości budzi także sposób skalkulowania wartości zlecenia. Czy cena jest rynkowa? Czy inne firmy mogłyby wykonać tę pracę taniej? I najważniejsze – czy miasto ma szczegółowy kosztorys, który uzasadnia tak wysoką kwotę? Bez odpowiedzi na te pytania trudno mówić o racjonalnym wydawaniu publicznych pieniędzy.

Ukryta dotacja czy zwykłe zlecenia? Mieszkańcy chcą wiedzieć więcej

Obie umowy łącznie opiewają na 153 048,78 złotych brutto. Choć formalnie dotyczą konkretnych usług, a nie stanowią bezpośredniej dotacji, to pokazują, że do spółki mogą trafiać dodatkowe środki poza podstawowym finansowaniem komunikacji. To otwiera pole do pytań o skalę tego zjawiska.

Władze miasta powinny odpowiedzieć na kilka kluczowych pytań:

  • Czy Komunikacja Autobusowa otrzymuje również inne podobne zlecenia z budżetu miasta?
  • Ile łącznie pieniędzy trafi do spółki w 2026 roku ze wszystkich źródeł?
  • Czy przychody z biletów pokrywają choćby znaczącą część kosztów jej działalności?
  • Jaki jest rzeczywisty koszt utrzymania komunikacji autobusowej w przeliczeniu na jednego mieszkańca?

To nie są pytania złośliwe, ale wynikające z troski o przejrzystość finansów publicznych. Mieszkańcy mają prawo poznać pełny obraz finansowania miejskich autobusów – bez księgowego pudrowania rzeczywistości i rozbijania wydatków na kolejne umowy, które w sumie mogą tworzyć pokaźną kwotę.

Dlaczego to ważne dla Świnoujścia?

Świnoujście to miasto, w którym komunikacja publiczna odgrywa kluczową rolę – zwłaszcza w sezonie turystycznym, gdy liczba mieszkańców i odwiedzających znacząco wzrasta. Każda złotówka wydana z budżetu powinna być wykorzystana efektywnie. Jeśli spółka otrzymuje dodatkowe zlecenia, które mogłyby być realizowane przez inne podmioty lub w ramach bieżącej działalności, to warto to wyjaśnić. W przeciwnym razie mieszkańcy mogą czuć, że ich pieniądze są wydawane w sposób nieprzejrzysty, a to podważa zaufanie do lokalnych władz.

Co dalej?

Redakcja będzie monitorować sprawę i zwróci się do Urzędu Miasta Świnoujście z prośbą o szczegółowe informacje na temat wszystkich umów zawartych z Komunikacją Autobusową w 2026 roku. Mieszkańcy zasługują na jasną odpowiedź, czy 153 tysiące złotych to tylko wierzchołek góry lodowej, czy może wyjątek od reguły. Do tego czasu zachęcamy do dyskusji – co sądzicie o tym, jak miasto finansuje swoją spółkę?

Źródło informacji: materiały przekazane redakcji przez lokalnych aktywistów monitorujących wydatki miasta.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
MW

Marek Wyrzykowski

Od lat opisuje Świnoujście: decyzje, inwestycje i codzienne sprawy mieszkańców, stawiając na rzetelność.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!