Piątek, 17 lipca 2026
Imieniny: Aleksy, Bogdan, Martyna

Kto finansuje lokalne media w Świnoujściu? Pytania o reklamy, promocję i niezależność

Reklamuj sie w tym artykule

Czy lokalne media w Świnoujściu mogą jeszcze działać całkowicie niezależnie, jeśli część ich przychodów pochodzi z budżetu miasta? W najnowszym odcinku programu „Rozkmina o tym, co wokół” Daniel Szysz wraca do pytań o to, kto płaci za publikacje, reklamy i kampanie informacyjne, a także czy krytyka władz może oznaczać utratę miejskich zleceń.

Skąd biorą się pieniądze dla lokalnych mediów

W materiale podkreślono, że samo zamawianie reklam lub publikacji przez samorząd nie musi oznaczać niczego nielegalnego. Urząd Miasta Świnoujście może w ten sposób informować mieszkańców o wydarzeniach, konsultacjach, inwestycjach czy zmianach organizacyjnych. Kluczowe jest jednak to, czy takie wydatki są prowadzone według jasnych zasad i można je łatwo sprawdzić.

Autor materiału wskazuje na potrzebę pełnej jawności: mieszkańcy powinni wiedzieć, które redakcje otrzymują miejskie zlecenia, na jakie kwoty i za jakie treści. Bez umów, faktur, zamówień i zestawień trudno ocenić, czy chodzi o zwykłą promocję, czy o budowanie przychylnego przekazu wobec władz miasta.

Władza, która nie ma nic do ukrycia, nie powinna obawiać się jawności.

Daniel Szysz

Czy krytyka władz może oznaczać utratę reklam

W programie pojawia się wątek sugestii, że materiały Daniela Szysza są finansowane przez Urząd Miasta Świnoujście. Wydawca portali eŚwinoujście.pl i Szysz.pl odpowiada na pytania o to, kto płaci za lokalne publikacje, a także o to, czy krytykowanie prezydent Joanny Agatowskiej może przełożyć się na odcięcie od miejskich pieniędzy.

W materiale zwrócono uwagę, że jeśli duża część wpływów redakcji pochodzi z urzędu, miejskich spółek lub jednostek samorządowych, pojawia się pytanie o swobodę krytykowania władzy. Jednocześnie zaznaczono, że nie każda płatna publikacja jest nieuczciwa, ale odbiorca powinien wiedzieć, czy czyta tekst dziennikarski, komunikat prasowy, reklamę czy materiał sponsorowany.

Podkreślono też, że takie treści powinny być wyraźnie oznaczane. To podstawowy warunek uczciwej komunikacji z czytelnikiem, który musi mieć świadomość, czy ma do czynienia z niezależną redakcją, czy z przekazem opłaconym z publicznych pieniędzy.

Wydatki na Dni Morza i osiedlowy piknik

Jednym z przykładów przywołanych w programie jest kwota około czterdziestu tysięcy złotych przeznaczona na czasową organizację ruchu podczas Dni Morza. Wskazano, że chodziło między innymi o zabezpieczenia, bramki, oznakowanie i ograniczenia, które miały utrudniać mieszkańcom poruszanie się po mieście. Autor materiału stawia pytania nie tylko o samą wysokość wydatku, ale też o zakres prac, wykonawcę i zasadność kosztów.

Druga kwota, również około czterdziestu tysięcy złotych, miała zostać przeznaczona na promocję Dni Morza. Jeśli środki trafiły do lokalnych mediów, mieszkańcy powinni poznać pełną listę beneficjentów, zakres zamówionych publikacji oraz efekty kampanii. W materiale wyraźnie zaznaczono, że publiczne pieniądze powinny być rozliczane przejrzyście.

Osobno poruszono sprawę około tysiąca złotych na reklamę pikniku w Przytorze. Zwrócono uwagę, że nawet taka suma mogłaby zostać przeznaczona bezpośrednio na atrakcje lub wyposażenie wydarzenia, zamiast na promocję w mediach. W tym przypadku również padają pytania o to, kto otrzymał pieniądze, jaki był zakres reklamy i czy była ona rzeczywiście potrzebna.

  • około czterdziestu tysięcy złotych na rozwiązania związane z organizacją ruchu podczas Dni Morza,
  • około czterdziestu tysięcy złotych na promocję Dni Morza,
  • około tysiąca złotych na reklamę pikniku w Przytorze.

Jak mieszkańcy mogą sprawdzić wydatki urzędu

W materiale przypomniano, że każdy mieszkaniec ma prawo pytać o wydatkowanie publicznych pieniędzy. Nie trzeba być radnym ani dziennikarzem, by złożyć wniosek o informację publiczną. Dokumenty można sprawdzać w Biuletynie Informacji Publicznej, a jeśli nie ma tam potrzebnych danych, można wystąpić z formalnym wnioskiem do urzędu.

Wskazano także terminy przewidziane w przepisach: informacja powinna zostać udostępniona bez zbędnej zwłoki, nie później niż w ciągu czternastu dni. Jeśli urząd nie zdąży w tym czasie, musi podać przyczynę opóźnienia i wyznaczyć nowy termin, nie dłuższy niż dwa miesiące. W materiale zamieszczono też wzór wniosku o wykaz wydatków na reklamę, promocję i publikacje w lokalnych mediach.

Wniosek można rozszerzyć o wydatki jednostek i spółek miejskich, a dane najlepiej poprosić w arkuszu kalkulacyjnym, by łatwiej porównać kwoty. To ma znaczenie zwłaszcza wtedy, gdy mieszkańcy chcą sprawdzić, czy środki publiczne trafiają do różnych redakcji według przejrzystych kryteriów, czy tylko do wybranych podmiotów.

Dlaczego to ważne dla Świnoujścia

Sprawa nie dotyczy wyłącznie mediów. Chodzi o zaufanie do lokalnych instytucji, sposób wydawania publicznych pieniędzy i prawo mieszkańców do pełnej informacji. Jeżeli urzędowe kampanie, reklamy i publikacje nie są jasno opisane, łatwo o podejrzenia, że pieniądze służą nie tylko informowaniu, ale też wpływaniu na przekaz medialny.

W materiale wybrzmiewa jeden podstawowy postulat: przejrzystość. Urząd Miasta Świnoujście powinien ujawniać zestawienia wydatków reklamowych, nazwy wykonawców, kwoty oraz zakres usług. Tylko wtedy mieszkańcy będą mogli samodzielnie ocenić, czy chodzi o uczciwą promocję, czy o tworzenie finansowej zależności między samorządem a mediami.

Na końcu przekaz jest prosty: media mogą zarabiać na reklamach, a samorząd może prowadzić promocję, ale publiczne pieniądze muszą być rozliczane jawnie. To jedyny sposób, by oddzielić informowanie od wpływania na niezależność redakcji.

Informacje przekazał Urząd Miasta Świnoujście.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
MW

Marek Wyrzykowski

Od lat opisuje Świnoujście: decyzje, inwestycje i codzienne sprawy mieszkańców, stawiając na rzetelność.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!